cyberbezpieczenstwo

Zwiększenie liczby pracowników wykonujących swoje obowiązki zdalnie stało się świetną pożywką dla oszustw internetowych, ataków hakerskich, wyłudzeń i kradzieży danych, a także innych przestępstw internetowych. Choć cyberprzestępstwa są integralną i ciemną stroną Internetu, firmy muszą opracować jak najlepsze strategie ochrony przed zagrożeniami w tym obszarze działalności.

Stosunek pracodawców i pracowników do bezpieczeństwa w sieci

Samo przeniesienie części obowiązków do sieci spowodowało zwiększenie troski o cyberbiezpieczeństwo, choć nie wszystkie polskie firmy podeszły do sprawy z należytą starannością. Statystyki za bieżący rok wskazują, że spadł w porównaniu z zeszłym rokiem odsetek przedsiębiorców, którzy uważają bezpieczeństwo firmy w sieci za istotny i ważny problem. Można to zinterpretować jako pewną priorytetyzację oczywistości — w niektórych firmach walka toczy się nie o bezpieczeństwo, a o przetrwanie.

Większy obieg informacji o atakach hakerów

W przeszłości, o wiele więcej firm w Polsce i Europie Zachodniej było skłonne przemilczeć fakt stania się ofiarą cyberprzestępstwa: kradzieży danych, phishingu etc. Przyczyną takich praktyk było stawianie strategii marketingowej i tworzenie wizerunku danej firmy jako niepodatnej na jakiekolwiek przeszkody czy ataki. Dzisiaj tego typu praktyki stają się coraz mniej rozpowszechnione, a firmy chętniej dzielą się informacjami na ten temat, co zwiększa wspólne bezpieczeństwo i świadomość nt. działań internetowych przestępców.

Najpopularniejsze typy ataków

Mimo prawdopodobnie wielokrotnych szkoleń w większości firm na temat niebezpieczeństw wynikających z klikania w linki z nieznajomych maili, to właśnie takie działania wciąż są jedną z najpopularniejszych przyczyn włamań do zasobów internetowych firm. Drugim typem ataku hakerów jest DDoS, czyli Distributed Denial of Service z udziałem dużej ilości komputerów-zombie, zalewających dany cel zapytaniami od wielu różnych źródeł.

W małych firmach sytuację mógłby zmienić tylko jeden etatowy specjalista lub konsultant

W przedsiębiorstwach, które nie zarządzają dużą liczbą danych, nierzadko nie ma żadnej osoby odpowiedzialnej konkretnie za cyberbezpieczeństwo, a wszelkie zasady ochrony danych wynikają raczej z codziennych przyzwyczajeń i tzw. zdrowego rozsądku niż zorganizowanych i skrupulatnie opracowanych praktyk. Jest to problem, na który trzeba znaleźć rozwiązanie jak najszybciej — dla wspólnego bezpieczeństwa wszystkich użytkowników internetu.

Dodaj komentarz