walka z pandemia

Międzynarodową uwagę finansjery od wielu miesięcy przyciąga gwałtowny wzrost Bitcoina. Jest wiele przyczyn, dla których państwa i banki sceptycznie oceniają ten proces, szczególnie w kontekście wzajemnych powiązań struktur państwowych i instytucji bankowych. Czy wprowadzana obecnie zwiększona kontrola nad obrotem kryptowalutami rozwieje wątpliwości fiskusa i banków odnośnie bitcoina podobnych środków płatniczych?

Niewielkie inwestycje, które skończyły się milionowymi zarobkami

Spójrzmy na suche statystyki. W roku 2009 Bitcoin nie posiadał właściwie żadnej realnej wartości. Jego cena oscylowała wokół tysięcznych części dolara. Tysiąc nabytych w tamtym okresie bitcoinów skutkowałby zarobkiem w wysokości ok. 40 tysięcy złotych w roku 2011. Zakładając zachowanie tych środków na koncie w kryptowalutowej formie, według dzisiejszego kursu byłyby warte dokładnie 72 088 616 złotych i 53 grosze. Mały szczegół: z całkowitym pominięciem jakiegokolwiek banku. I tu zaczyna się teoretyzowanie.

Niechęć instytucji bankowych do kryptowalut ma wiele złożonych przyczyn

Spostrzeżenia, do których można dojść obserwując naturę stosunku banków do kryptowalut mają podłoże systemowe. Przede wszystkim, banki i państwo są przyzwyczajone do monopolu w kwestii emisji i zarządzania środkami płatniczymi. Powstanie metody handlu przy pomocy waluty, która nie jest emitowana przez żadne państwo i nie podlega kontroli bankowej ani giełdowej jest uderzeniem w pozycję instytucji, które dotychczas były postrzegane jako nienaruszalny filar światowych finansów. Dodatkowo, natura konfliktu banków i państwa z kryptowalutami wskazuje na urynkowienie waluty państwowej samej w sobie (nie jej formy czy kursu), i postawienie jej w sytuacji zmuszającej do podjęcia konkurencji. Jest to sytuacja niesłychana w świecie finansów, a jej przewidywane scenariusze przewidują możliwość ograniczenia roli banków w życiu ekonomicznym społeczeństw nadchodzących dziesięcioleci.

Powrót na polskie podwórko. Co szykuje fiskus?

Planowane są zmiany m.in. w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej. Nowością ma być udostępnianie w CRS (Common Reporting Standard) informacji o pośrednikach w wymianie walutami wirtualnymi, którzy są istotnymi graczami na tym rynku. Ich znaczenie jest tak duże, że niektóre amerykańskie banki blokują zasilenia portfeli Coinbase. Propozycją polskiej skarbówki ma być zatem nie tyle podwyższenie podatku od kryptowalut (ten jest stały i wynosi 19%), lecz uszczelnienie systemu, pobierającego ten podatek we współpracy z bankami.

Dodaj komentarz