Nie jest tajemnicą, że rok 2020 okaże się katastrofalny w skutkach dla światowej gospodarki. O recesji regularnie informują media, a coraz to kolejne drobne przedsiębiorstwa ogłaszają upadłość w wyniku ograniczeń gospodarczych. Należy się jednak zastanowić, czy nasza sytuacja jest gorsza niż dwóch wiodących gospodarek Unii Europejskiej — oczywiście, gorsza nie nominalnie, lecz relatywnie.

 

Prognozy dotyczące Polski

Patrząc obiektywnie, w naszym kraju nie zrealizował się najczarniejszy scenariusz. Niedawno Międzynarodowy Fundusz Walutowy wystawił prognozę dotyczącą PKB Polski, według której w bieżącym roku spadnie ono o niemal 3,5%, a w przyszłym nastąpi ponad dwuprocentowe odbicie. W związku z tym, że rząd zaoferował szeroki pakiet pomocowy dla przedsiębiorców, udało się uniknąć radykalnego załamania polskiego rynku pracy. Spójrzmy teraz na sytuację innych państw.

Niemcy. Optymizm z rezerwą

Niemiecka gospodarka doświadczy skurczenia o 5,8%. Podkreśla się, że jest to wskaźnik wyjątkowo wysoki, nawet w kontekście kryzysu na rynku światowym z 2008 roku. Podobieństwo pomiędzy sytuacją Polski a Niemiec polega na optymistycznej prognozie odbicia w 2021. W przypadku naszego zachodniego sąsiada ma ono wynieść prawie 4,5%. Niemiecka gospodarka uniknęła załamania między innymi dzięki dużej ilości eksportowanych dóbr przemysłowych o wysokiej jakości. Istotny jest choćby przemysł samochodowy — produkcja tego towaru w Niemczech wzrosła o ponad 50% do czerwca bieżącego roku w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Korzysta na tym także Polska, będąc trzecim najważniejszym partnerem handlowym Niemiec. Należy zwrócić uwagę, że ani w Niemczech, ani w Polsce, nie została wprowadzona narodowa kwarantanna.

Francja. Duże obostrzenia ekonomiczne oraz duży spadek

W przeciwieństwie do Polski i Niemiec, sytuacja Francji wygląda na mniej kolorową. Efektywność częściowych obostrzeń sanitarnych wykazywała w tym kraju umiarkowaną efektywność, przede wszystkim ze względu na zamiłowanie Francuzów do przesiadywania w restauracjach, pubach oraz ogólnego uczestniczenia w życiu społecznym. Z prognóz rządu Jeana Castexa wynika, że skurczenie się francuskiej gospodarki nastąpi o 11%. Jest to prognoza zrewidowana, a poprzednia mówiła o dziesięciu procentach spadku PKB. Naczelną przyczyną tak wysokiego wskaźnika jest wprowadzenie godziny policyjnej w niemal dziesięciu francuskich miast w celu powstrzymania ludności od gromadzenia się.

Udało się uniknąć najgorszego

Wygląda na to, że Polsce udało się uniknąć drugiej, całkowitej kwarantanny. Dzięki temu udało się zachować względną dynamikę gospodarki, nawet mimo znacznych strat w porównaniu ze stanem sprzed pandemii koronawirusa. Perspektywy powrotu gospodarki do normalnego stanu wydają się dość optymistyczne — zwłaszcza z uwagi na to, że szczepionka na zarazę zdaje się być tuż za rogiem.

Dodaj komentarz