upadlosc firm

Statystyki to potężne narzędzie. Można przy ich pomocy zarówno zastraszyć społeczeństwo, jak i zmotywować je do wielkich czynów. W przypadku danych statystycznych dotyczących polskich firm obraz wydaje się przerażający. Czasem jednak okazuje się wyolbrzymiony lub wyrwany z kontekstu, choć wciąż jest bardzo daleki od pożądanego.

Pierwsze reakcje polskich firm na pandemię koronawirusa

Na pierwszej linii frontu — jak zwykle mali i średni przedsiębiorcy. Oni znajdują się na w ekonomicznym potrzasku, niezależnie czy mamy do czynienia z kryzysem pandemicznym, czy załamaniem światowej gospodarki z 2008r., czy innym wstrząsającym wydarzeniem. Polscy reporterzy byli czujni — już w kwietniu pojawiły się pierwsze artykuły dotyczące szczegółowego stanu polskich firm podczas pandemii. Od samego początku było wiadomo: będzie to rzeź.

Kwietniowe statystyki

Wedle danych opublikowanych w kwietniu bieżącego roku, jeszcze w marcu złożono w całym kraju niemalże 60 tysięcy wniosków o zawieszenie lub przerwanie działalności gospodarczej. 4/5 tych wniosków dotyczyło czasowego zaprzestania prowadzenia przedsiębiorstwa (zawieszenia), a pozostała ich część pochodziła od przedsiębiorców, którzy już na samym początku lockdownu uznali, że nie mają o co walczyć. Statystyki te jednak należy rozpatrywać we właściwym świetle.

Otóż w zeszłym roku kalendarzowym złożono w podobnym okresie ok. 30 tysięcy wniosków o zawieszenia i likwidacje. Oznacza to, że sam fakt, że 60 tys. przedsiębiorców złożyło takie wnioski w bieżącym roku niekoniecznie w całości wynika z zagrożenia światowej gospodarki wywołanego koronawirusem. Wysoce prawdopodobne jest to, że część tych firm zamknęłaby się tak czy inaczej, choć w nieco innym czasie i przy odmiennych okolicznościach.

Moment odpoczynku i krótki optymizm pomiędzy pierwszą a drugą falą

Rządowe decyzje, choć słusznie miały na celu ochronę życia ludzkiego, spowodowały spadek obrotu firm i koncernów przemysłowych, a także sprzedaży detalicznej. Skurczenie tego drugiego rynku wynosiło 1/5 całości, zaś obniżenie produkcji przemysłowej ponad 20%. Co do upadłości, restrukturyzacji i dalszych zawieszeń: nie ma jednoznacznych danych, ponieważ każde ma znaczny margines błędu. Jedną z przyczyn tego stanu było częściowe wstrzymanie pracy sądów oraz masowe przenoszenie terminów spraw i posiedzeń sądowych na późniejsze miesiące. Ostatni kwartał bieżącego roku przyniesie ostateczny bilans gospodarczy — wszystkie firmy zastanawiają się, czy nastąpi narodowa kwarantanna. Jeśli tak — jej skutki ekonomiczne będzie trudno przewidzieć.

Dodaj komentarz