zdrowie psychiczne

Atmosfera pracy w polskich firmach uległa w ostatnich miesiącach radykalnemu przeobrażeniu. Szczęściarzami są ci, którym udało się przejść na pracę zdalną (zwłaszcza w porównaniu z pracownikami np. gastronomii czy sklepów, którzy są bezpośrednio narażeni na utratę pracy). Okazuje się, że praca zdalna w domu ma głębokie konsekwencje psychologiczne.

Pogorszenie stanu psychicznego pracowników polskich firm

Amerykańskie dane wskazują, że z powodu pandemii o niemal 50% wzrosła liczba Amerykanów z szeroko rozumianymi objawami depresji. Podobne badania mogą doprowadzić do analogicznych rezultatów w różnych krajach Europy, w tym w Polsce. Przyczyny są naoczne i choć nie muszą wynikać bezpośrednio ze sposobu zarządzania firmą, przenoszą się z życia prywatnego na życie zawodowe. Do najbardziej typowych objawów należy lęk przed strachem (czyli emocje, które nie są nakierowane na konkretne zjawiska), problemy ze snem, a także większe uzależnienie od mediów społecznościowych w związku z ograniczeniem fizycznych kontaktów z ludźmi. Wszystkie te czynniki mają duży wpływ na pracę w firmie — przede wszystkim dlatego, że przestrzeń domowa stała się areną pracy zdalnej.

Psychologiczne aspekty sposobu zarządzania firmą podczas pandemii

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że liczba osób chorych psychicznie może ze względu na pandemię wzrosnąć o 100%. Aby zapewnić jak największy komfort psychologiczny pracownikom firmy, jej szefostwo powinno dostosować swój model pracy i sposób (manierę) komunikacji do realnych potrzeb pracowników. Obawy dotyczące zatrudnienia, redukcji etatów, cięć godzin i pensji nie powinny być konfrontowane z agresją, lecz w sposób monitorujący troski zatrudnionych w firmie osób. Dodatkowo, istotna jest częstsza komunikacja z pominięciem hierarchiczności — kiedy członkowie zespołu zobaczą, że ich lider nie obawia się zagrożeń wywołanych pandemią i jest gotów radzić sobie z nimi, chętniej pójdą w jego ślady.

W okresie pandemii szefowie firm mają na barkach jeszcze większą odpowiedzialność

Osobowość lidera, która byłaby pożądana w okresie lockdownu i pracy zdalnej obejmuje cechy twórczego racjonalizmu. Chodzi o rys charakterologiczny, który z jednej strony nie bagatelizowałby zagrożeń ekonomicznych i sanitarnych, a z drugiej nie dał się pochłonąć pesymistycznej narracji, która mogłaby obniżyć morale wszystkich pracowników firmy. W kontekście obecnej sytuacji gospodarczej pozostaje tylko mieć nadzieję, że pandemia sprzyja wykształceniu takich cech osobowości, które pozwalają na jak najlepsze przystosowanie się do czyhających na biznes trudności.

Dodaj komentarz